Rodzinnie, zdrowo i na sportowo
Dodane przez podpora dnia July 14 2016 08:16:46
„Rodzinnie, zdrowo i na sportowo” – wycieczka szkolna ze Zdziar do Zakopanego

Jeśli wypoczywać, to najlepiej w górach! Wśród uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej w Zdziarach znalazło się wielu propagatorów tej idei. Zorganizowano więc szkolną wycieczkę do Zakopanego! Zainteresowanie było ogromne. Autokar, wypełniony po brzegi naszymi uczniami, rodzicami, nauczycielami wyruszył spod szkoły o wariackiej porze - trzeciej w nocy. Nie byliśmy jednak nieszczęśliwi - w końcu taka nocna wyprawa to sama radość!
Na miejscu od samego początku czekało nas wiele atrakcji. Pierwszego dnia mieliśmy okazję przejechać się wyciągiem - widoki były przepiękne. Mogliśmy też z bardzo bliska zobaczyć zakopiańskie skocznie narciarskie - przede wszystkim Wielką Krokiew. Uczestniczyliśmy również we Mszy Świętej celebrowanej przez księdza, który był uczestnikiem naszej wycieczki. Sanktuarium na Krzeptówkach, gdzie odbywała się msza, wywarło na nas wielkie wrażenie.


Rozszerzona zawarto newsa
„Rodzinnie, zdrowo i na sportowo” – wycieczka szkolna ze Zdziar do Zakopanego

Jeśli wypoczywać, to najlepiej w górach! Wśród uczniów Publicznej Szkoły Podstawowej w Zdziarach znalazło się wielu propagatorów tej idei. Zorganizowano więc szkolną wycieczkę do Zakopanego! Zainteresowanie było ogromne. Autokar, wypełniony po brzegi naszymi uczniami, rodzicami, nauczycielami wyruszył spod szkoły o wariackiej porze - trzeciej w nocy. Nie byliśmy jednak nieszczęśliwi - w końcu taka nocna wyprawa to sama radość!
Na miejscu od samego początku czekało nas wiele atrakcji. Pierwszego dnia mieliśmy okazję przejechać się wyciągiem - widoki były przepiękne. Mogliśmy też z bardzo bliska zobaczyć zakopiańskie skocznie narciarskie - przede wszystkim Wielką Krokiew. Uczestniczyliśmy również we Mszy Świętej celebrowanej przez księdza, który był uczestnikiem naszej wycieczki. Sanktuarium na Krzeptówkach, gdzie odbywała się msza, wywarło na nas wielkie wrażenie.
Jednym z punktów programu pierwszego dnia było też przejście przez Dolinę Kościeliską i Jaskinię Mroźną. Jak sama nazwa wskazuje, chwilami było naprawdę zimno. Na szczęście później czekał na nas pyszny, rozgrzewający i dodający energii obiad. Doskonałym podsumowaniem tego pełnego wrażeń dnia było wspólne ognisko i kibicowanie polskiej drużynie, grającej z reprezentacją Niemiec. Noc spędzona w typowej, góralskiej chacie pozwoliła poczuć klimat miejsca i zakochać się w nim.
Drugi dzień zakopiańskiej przygody zaczęliśmy wjazdem na Gubałówkę. Na miejscu świetnie bawiliśmy się na torze saneczkowym. Prędkość i wiatr we włosach, a do tego góry wokół... wrażenia niesamowite. Z Gubałówki schodziliśmy pieszo. Trzeba było być naprawdę ostrożnym, szybkie i nieostrożne zejście groziło upadkiem, o czym niestety przekonał się jeden z naszych uczniów. Na szczęście skończyło się na delikatnym otarciu kolana. Na koniec udaliśmy się na Krupówki najbardziej znaną ulicę Zakopanego. Zakupom nie było końca :) W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Niedzicy. Ogromne wrażenie zrobiły na nas piękne krajobrazy i oczywiście trójwymiarowy wodospad.
Wycieczkę możemy uznać za naprawdę udaną. Zmęczeni, ale szczęśliwi, dumnie mówiliśmy, że właśnie wróciliśmy ,,Hej spod samiuśkich Tater". Wszyscy wierzymy, że to nie było nasze ostatnie tego typu spotkanie z polską zimową stolicą.